Radiologia interwencyjna w Polsce: gdzie jesteśmy i jak bezpiecznie kwalifikować pacjenta do zabiegu
4 sierpnia 2026 · 4 min czytania
Seria: Radiologia Interwencyjna – Przewodnik Kliniczny | Moduł 1
Od diagnostyki do leczenia – jak radiologia interwencyjna zmieniła medycynę
Radiologia interwencyjna narodziła się w latach 60. XX wieku jako odpowiedź na potrzebę leczenia mniej inwazyjnego niż klasyczna chirurgia, przy zachowaniu precyzji, jaką daje obrazowanie. Dziś obejmuje procedury wykonywane pod kontrolą angiografii, tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego i ultrasonografii - od embolizacji krwotoków, przez leczenie chorób naczyniowych, po ablacje nowotworów.
W Polsce ta dziedzina rozwija się bardzo dynamicznie, choć nierównomiernie. Jak podkreśla dr hab. med. Grzegorz Rosiak, wiceprzewodniczący sekcji zabiegowej Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego (PLTR), radiologia interwencyjna łączy diagnostykę obrazową z leczeniem, dzięki nakłuciom skóry o wymiarze kilku milimetrów pacjenci doświadczają mniejszego bólu, krótszej hospitalizacji i szybszego powrotu do sprawności niż po klasycznej operacji. Majowa Ogólnopolska Konferencja Neuroradiologii i Radiologii Interwencyjnej PLTR (Józefów, 2026) pokazała, jak szeroki jest dziś zakres tej dziedziny w naszym kraju - od chorób tętnic obwodowych i aorty, przez procedury żylne i embolizacje, po onkologię interwencyjną i neuroradiologię zabiegową.
To właśnie dlatego zaczynamy nową serię artykułów opartą na przeglądowej publikacji „Interventional Radiology: Indications and Best Practices" (Arnold, Keung, McCarragher, American Family Physician 2019) - jednym z najbardziej przystępnych, a jednocześnie rzetelnie udokumentowanych (skala dowodów SORT) podsumowań wskazań klinicznych w RI. Będziemy przechodzić przez kolejne obszary zabiegowe, konfrontując dowody z literatury z polską rzeczywistością systemową.
Polska rzeczywistość: refundacja rośnie, ale sprzęt i wyceny nie nadążają
Ostatnie lata przyniosły realny postęp w dostępności RI w Polsce. W styczniu 2025 roku Ministerstwo Zdrowia wprowadziło refundację termoablacji i krioablacji guzów płuc, kości i nadnerczy, decyzję otwierającą drogę do szerszego stosowania tych małoinwazyjnych metod onkologicznych. W ramach Narodowej Strategii Onkologicznej zaplanowano też wsparcie inwestycyjne, które w latach 2023–2026 ma finansować zakup aparatury do świadczeń z zakresu radiologii interwencyjnej dla pacjentów onkologicznych.
Problem w tym, że w wielu ośrodkach wciąż brakuje sprzętu, przez co nawet refundowane procedury nie mogą być realnie wykonywane. Dodatkowo od 1 stycznia 2026 roku NFZ obniżył wyceny części świadczeń zabiegowych - ablacje potaniały o 15,5%, a badania TK i RM o 5,6%, w ramach cyklicznego przeglądu taryf prowadzonego przez AOTMiT. To napięcie między rosnącym zakresem refundacji a kurczącym się finansowaniem jednostkowym będzie prawdopodobnie definiować rozwój RI w Polsce w najbliższych latach.
Ocena ryzyka krwawienia – fundament bezpiecznej kwalifikacji do zabiegu
Niezależnie od rodzaju procedury, każdy zabieg RI zaczyna się od tego samego pytania: jakie jest ryzyko krwawienia i jak przygotować pacjenta przyjmującego leki przeciwkrzepliwe lub przeciwpłytkowe? Konsensus Society of Interventional Radiology dzieli procedury na trzy kategorie ryzyka.
Procedury niskiego ryzyka – wymiana lub usunięcie cewnika, dostęp do dializy, założenie filtra do żyły głównej dolnej, punkcja/iniekcja stawu, cewnik nietunelizowany, paracenteza, powierzchowna biopsja aspiracyjna, torakocenteza, biopsja tarczycy.
Próg bezpieczeństwa: INR ≤ 2,0,
płytki ≥ 50 000/µl.
Procedury średniego ryzyka – drenaż ropnia, angiografia, chemo-/radioembolizacja, założenie sondy dojelitowej, biopsja narządowa, cholecystostomia przezskórna, procedury w obrębie kręgosłupa, biopsja wątroby, cewnik tunelizowany/port, embolizacja mięśniaków macicy, interwencje żylne.
Próg: INR ≤ 1,5, płytki ≥ 50 000/µl.
Procedury wysokiego ryzyka – interwencje żółciowe, nefrostomia, ablacja RF, biopsja nerki, TIPSS.
Ten sam próg laboratoryjny (INR ≤ 1,5, płytki ≥ 50 000/µl), ale znacznie dłuższe okna odstawienia leków.
Kiedy odstawić leki przeciwkrzepliwe przed zabiegiem

Warto zwrócić uwagę na jedną istotną rzecz z perspektywy polskiej praktyki klinicznej: w Polsce nie funkcjonuje odrębny, dedykowany dla radiologii interwencyjnej konsensus okołozabiegowy, w praktyce klinicznej opieramy się na wytycznych European Society of Cardiology i American College of Chest Physicians z 2022 roku dotyczących postępowania okołooperacyjnego z pacjentem przyjmującym leki przeciwkrzepliwe, a w kwalifikacji do procedur naczyniowych i onkologicznych właśnie na konsensusach SIR, tak jak w omawianej publikacji. Warto o tym pamiętać, tworząc protokoły oddziałowe, to nie brak polskich standardów, lecz świadome opieranie się na uznanych wytycznych międzynarodowych, adaptowanych do lokalnych możliwości laboratoryjnych i organizacyjnych.
Istotna praktyczna uwaga dotyczy leków z grupy NOAC (dabigatran, riwaroksaban, apiksaban) - w rutynowej praktyce nie dysponujemy wiarygodnymi parametrami laboratoryjnymi określającymi ich rzeczywistą skuteczność przeciwkrzepliwą w danym momencie, dlatego decyzja o odstawieniu i czasie wznowienia leczenia musi uwzględniać nie tylko rodzaj zabiegu, ale i funkcję nerek pacjenta, która bezpośrednio wpływa na okres półtrwania tych leków.
Co dalej w serii
W kolejnym module zajmiemy się dostępem naczyniowym, czyli cewnikami centralnymi i portami, ich zastosowaniem klinicznym oraz porównaniem ryzyka infekcji w zależności od rodzaju wkłucia. To temat szczególnie bliski codziennej praktyce personelu przy stole angiograficznym.
---
Źródło: Arnold MJ, Keung JJ, McCarragher B. Interventional Radiology: Indications and Best Practices. Am Fam Physician. 2019;99(9):547-556.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.
Twoja reakcja
